Kokaina jest narkotykiem uzyskiwanym z liści krzewu Erytroxylon coca, pochodzącego z Ameryki Południowej. Zwana także białą damą, śniegiem czy po prostu koką, jest uznawana za narkotyk elitarny. Bywa stosowana przez celebrytów, biznesmenów, sportowców i dzieciaki z bogatych domów – nie jest to raczej towar dla ćpunów z dworców czy miejsc, do których lepiej się nie zapuszczać. Mimo to jest jednym z bardziej niebezpiecznych narkotyków.

Każdy narkotyk ma swoją typową grupę odbiorców. Po marihuanę sięgają licealiści i studenci, urzędnicy czy budowlańcy. Amfetamina przyciąga imprezowiczów i żołnierzy. Kokę biorą najczęściej konsumenci rekreacyjni – tak sami siebie nazywają. Twierdzą, że przyjmują nie z uzależnienia, ale dla przyjemności, by smakować życia i zapewnić sobie doznania niedostępne bez wspomagaczy. Często wykonują kreatywne zawody, np. pracując w agencjach reklamowych.

Po kokainę sięgali wielcy tego świata, artyści i biznesmeni. Przyjmowali ją Elton John i papież Leon XIII, a z polskiego podwórka między innymi Stanisław Ignacy Witkiewicz, Maciej Maleńczuk, a nawet Zbigniew Wodecki.

Kokaina jest niebezpieczna i silnie uzależnia

Jak kokaina trafia do Polski?

Kokaina pod wieloma względami działa podobnie do amfetaminy. Jest silnie pobudzającą substancją, która staje się coraz modniejsza. Na szczęście dość wysoka cena (znacznie wyższa niż cena amfetaminy) utrudnia do niej dostęp, szczególnie młodym osobom. Z tego powodu Polska nie jest popularnym rynkiem docelowym dla przemytników. Przez nasz kraj wiodą jednak liczne szlaki przerzutu narkotyków do krajów Europy Zachodniej.

Kokaina najczęściej dociera do Polski z Ameryki Południowej drogą morską, ewentualnie lotniczą. Otwarte granice z państwami Unii Europejskiej ułatwiają jej dalszy przerzut na zachód. Od czasu do czasu dochodzi do spektakularnych przechwytów transportów, takich jak odnalezienie 160 kilogramów koki z Ekwadoru w skrzynkach z bananami, które dotarły do Warszawy i innych polskich miast. Polska policja nie ujawnia jednak bardziej szczegółowych danych na temat szlaków przerzutowych, by nie utrudniać prowadzonych dochodzeń.

Działanie kokainy

Kokaina działa bardzo szybko. Pierwsze efekty pojawiają się już po paru minutach, czasem jeszcze szybciej. Są to poprawione samopoczucie oraz większy popęd seksualny. Często dochodzi do pobudzenia fizycznego, narkoman ma poczucie mocy i niespożyte siły. Zdarzają się jednak skutki odmienne, jak niepokój, urojenia, stany lękowe. Nawet jeśli po zażyciu koki wystąpi euforia, po jej minięciu występuje okres znacząco pogorszonego samopoczucia, co powoduje potrzebę sięgnięcia po kolejną działkę.

Jak długo działa kokaina? Krótko, zatem szybko pojawia się potrzeba zażycia następnej dawki. Przyjemne doznania związane z koką sprawiają, że jest ona brana coraz częściej, a to bardzo szybko prowadzi do uzależnienia.

Potrzebujesz pomocy w leczeniu uzależnienia od kokainy lub innych narkotyków?
Zadzwoń!
512-616-673
SonoMed jest do Twojej dyspozycji całodobowo.

Fizjologiczne działanie kokainy

Kokaina działa pobudzająco, euforycznie, po jej zażyciu pojawia się pobudzenie psychoruchowe oraz tłumione są objawy głodu i zmęczenia. Początkowe spowolnienie akcji serca przechodzi później w fazę jej przyspieszenia. Wraz z tętnem rosną także ciśnienie krwi i częstotliwość oddechu.

Narkotyk powoduje rozszerzenie źrenic, zaś nadmierna dawka może powodować gorączkę i drżenie mięśni. Długotrwałe przyjmowanie tej substancji szybko wyniszcza organizm, z uwagi na brak snu i niedożywienie.

W wyniku częstego zażywania kokainy obserwowana jest tachyfilaksja, czyli utrata wrażliwości na działanie substancji. Skutkuje ona koniecznością przyjmowania coraz większej dawki używki w celu osiągnięcia tego samego skutku. W efekcie osoby uzależnione biorą coraz więcej, osiągając coraz słabsze i krótsze okresy euforii. Z czasem narkotyk przyjmuje się już przede wszystkim po to, by uniknąć negatywnych skutków jego odstawienia, określanych jako głód narkotykowy.

Kokaina uzależnia zatem psychicznie i fizycznie, powodując – tak jak inne narkotyki – silne wyniszczenie organizmu, upośledzenie zdolności do funkcjonowania w społeczeństwie, nierzadko także konflikty z prawem.

Nie ma czegoś takiego jak bezpieczna dawka kokainy. Przedawkowanie narkotyku jest bardzo niebezpieczne i grozi wymiotami, bólem głowy, nadmierną potliwością, przyspieszoną pracą i zaburzeniami rytmu serca. W skrajnych wypadkach może dojść zawału, uszkodzenia nerek i śpiączki, a szczególnie niebezpieczne jest łączenie kokainy i alkoholu.

Kokaina w proszku - porcja gotowa do wciągnięcia nosem

Kokaina i alkohol – mieszanka wybuchowa

Jak już wspomniano, kokainę często biorą imprezowicze. A większość imprez nie może obyć się bez alkoholu… Mieszanie tych dwóch narkotyków jest szczególnie niebezpieczne. W wyniku połączenia koki z alkoholem wątroba produkuje kokatylen, czyli substancję działającą silniej i dłużej, niż czysta kokaina. Jest ona zarazem bardziej toksyczna, a ryzyko natychmiastowego zgonu jest wielokrotnie wyższe, niż w przypadku kokainy.

Kokatylen robi w organizmie olbrzymie spustoszenie. Może powodować drgawki, uszkodzenia wątroby, niewydolność a nawet zatrzymanie akcji serca. Często kończy się to śmiercią, nawet pomimo natychmiastowego rozpoczęcia reanimacji.

Jak rozpoznać, że ktoś bierze kokainę?

Każdy z nas potrafi rozpoznać osobę pod wpływem alkoholu. Objawy upojenia są oczywiste i trudno je przeoczyć. W przypadku narkotyków sprawa jest bardziej złożona. Osoba, która nie miała z nimi wcześniej styczności, może mieć spore trudności ze zorientowaniem się, że bliska osoba coś bierze. To zadanie jest szczególnie trudne dla rodziców, których dzieci dojrzewają i miewają różne problemy. W takiej sytuacji łatwo można przeoczyć, że jednym z nich są narkotyki.

Kluczowym czynnikiem jest obserwowanie zachowania osoby, którą podejrzewamy o branie. Nagłe zmiany nastroju, nerwowość, napady agresji powinny stanowić sygnał ostrzegawczy. W przypadku kokainy często występującymi objawami są także nienaturalna pewność siebie, wzrost popędu seksualnego, zaburzenia rytmu snu oraz ospałość, apatia i przygnębienie, gdy narkotyk przestaje działać.

Charakterystyczny woreczek dilerski z białym proszkiem - kokainąNarkomani często mają przy sobie charakterystyczne akcesoria. Mogą to być małe woreczki strunowe, sreberka, fiolki, igły, lufki do palenia czy strzykawki. Odnalezienie takich przedmiotów jest bardzo jednoznacznym sygnałem. Ich brak nie oznacza jednak, że konkretna osoba nie bierze. Być może jest po prostu ostrożna i dobrze się maskuje. W takim przypadku należy przeprowadzić testy.

Testy na kokainę

Testy na obecność kokainy można kupić w aptece. Niektóre z nich kupimy już za niecałe 50 złotych. Najczęściej stosowane są testy wykrywające narkotyki w moczu. Wynik można sprawdzić po kilku minutach od pobrania próbki. Dostępne są także testy weryfikujące obecność narkotyku w ślinie, a także uniwersalne, sprawdzające występowanie kilku różnych narkotyków. Warto je wybrać, gdyż różne używki mogą dawać podobne objawy, zaś test nastawiony na konkretny narkotyk może dać wynik negatywny nawet w przypadku kompletnie naćpanej osoby, która przyjęła jednak inną substancję.

Testy warto wykonywać kilkukrotnie, gdyż kokaina utrzymuje się w organizmie do 48 godzin. „Rekreacyjny” charakter jej przyjmowania powoduje że, zwłaszcza wśród początkujących narkomanów, takie lub dłuższe przerwy w jej przyjmowaniu nie należą do rzadkości. Narkomanii są bardzo sprytni, zatem jeden negatywny wynik testu nie powinien usypiać naszej czujności. Jeśli to możliwe, testy należy powtarzać kilkukrotnie. Osoba uzależniona prędzej czy później wpadnie.

Leczenie narkomanii w SonoMed

Jeżeli bliska Państwu osoba przyjmuje kokainę lub inne narkotyki, w tym alkohol, zapraszamy do kontaktu z SonoMed. Oferujemy farmakologiczne leczenie narkomanii i alkoholizmu przy użyciu najskuteczniejszych lekarstw. Posiadamy wieloletnią praktykę, w trakcie której pomogliśmy pokonać uzależnienie setkom pacjentów i ich rodzin. Nasze telefony czynne są przez całą dobę.